Copacabana i Isla del Sol

( 1 Vote ) 

Copacabana to najwieksze Boliwijskie miasteczko polozone nad jeziorem Ticicaca na oko ma z 10 tys mieszkancow. Jest to tez glowny port, z ktorego mozna sie dostac na Isla del Sol. Myslalem, ze to kolejna przecietna gringo atrakcja i tym razem sie pomylilem. Wysepka okazala sie bardzo malownicza i warta zostania na dluzej niz 1 dniowy wypad. Niestety w tej chwili czas mnie nagli bo w ciagu tygodnia chce byc w Ekwadorze i oganiczylem swoj pobyt do minimum. Wszystko byloby ladnie i pieknie gdyby nie drobne haracze pobierane na wyspie.

Copacabana nie warta bylaby odwiedzenia gdyby nie statki plywajace stad na Isla del Sol. W samym miasteczku nie ma nic specjalnego do zobaczenia. Jedyna ciekawa atrakcja to zjedzenie ryby trocha przy zachodzie slonca w jednym z kioskow nad brzegiem jeziora.

Typowa wycieczka na Isla del Sol to statek plynacy poczatkowo na polnocna jej czesc(ok 2h) gdzie ma sie 3h na zwiedzanie. Pozniej plynie sie na poludniowa czesc gdzie jest godzinny postoj i powrot. Wartym uwagi jest tez treking z polnocy na poludnie w ciagu dnia. Widoki sa niesamowite. Wysepka jest malownicza z ladnymi plazami i az sie nie chce z niej wracac. Do zobaczenia sa ruiny po cywilizacji Inkow.. o ktorych sie nie wypowiem bo nie zwiedzilem. Generalnie wszystko byloby super gdyby nie nastawienie Boliwijczykow na kasowanie gringo. Nie mam nic przeciwko samemu placeniu ale zdecydowanie nie odpowiada mi sposob w jaki sa pobierane oplaty. Jak sie pytasz jak wyglada treking z polnocy na poludnie to dowiadujesz sie, ze raz bedzie pobierana oplata 10 BOB. Z rozmowy z innymi turystami dowiedzialem sie, ze oplata pobierana jest 4 razy trzy razy po 10 BOB i raz 20 BOB. Jezeli chce sie zrobic krotki polnocny odcinek do ruin to zanim sie wyjdzie z miasteczka na drodze siedzi pan kasujacy po 10 BOB. Co jest o tyle dziwne, ze przy samych ruinach siedzi kobieta sprawdzajaca te bilety.. jakby nie mogla ich sprzedawac. Jak sie doplynie na poludnie to nie da rady nawet zejsc z molo bo blokuja przejscie i domagaja sie 5 BOB!. Cala te oplaty sa jak dla mnie idiotyczne bo mogliby wliczyc w cene statku 10-20BOB i dac turysta spokoj, a tak psuja wspomnienia o tej cudownej wyspie. Oczywiscie mozna nie placic obchodzac punkty kontrolne;).