Droga Santa Elena - Manaus

( 2 Votes ) 

Z Santa Eleny kursuja taksowki za 10 Bs do granicy z Brazylia trzeba tylko uwazac zeby nie dojechac tam w godzinach pomiedzy 12 a 14 w tym czasie jest przerwa obiadowa zarowno po stronie Wenezuelskiej jak i Brazylijskiej. Dla polakow nie ma oplaty wyjazdowej. Po otrzymaniu pieczatki po obu stronach granicy mozna spokojnie ruszac dalej. Strefa miedzy granicami jest calkiem spora i mozna tam tanio zjesc za okolo R$5 obiad albo wyplacic reale z bankomatu i wrocic do Wenezueli jak ktos przyjachal tu tylko po gotowke:).  Sama obsluga bankomatu byla dla mnie troche nietypowa. Wyglada ona tak, ze wklada sie karte po sekundzie ja wyciaga. Cala dalsza czesc jest po portugalski i angielsku. Ciekawostka jest ze mozna sobie wybrac w jakich nominalach ma byc wyplacona gotowka. Po dokonaniu wszytkich wyborow dochodzi sie do ostatnigo kroku, ktory polega na tym ze wyskakuje komunikat po portugalsku, ktory mowi aby wlozyc jeszcze raz karte aby potwierdzic transakcje. Zajelo mi to okolo 15 minut zanim sie domyslilem o co chodzi w tym ostatnim kroku..

Czytaj więcej...

Manaus i Parintins

( 1 Vote ) 

Manaus to najwiesze miasto polozone w srodku doliny Amazonki. Dotarlem do niego w Boze Cialo, a ze Brazylia to kraj katolicki to wszystko bylo zamkniete. Po przespaniu nocy nastepnego dnia mialem statek do Parintins gdzie odbywal sie festival kutury Amazonskiej. Poczatkowo planowalem udac sie do Belem ale stwierdzilem, ze nie ma co sie spieszyc:).

Czytaj więcej...

Podroz statkiem po Amazonce

( 1 Vote ) 

Mialem przyjemnosc 2 razy skorzystac z transportu morskiego na trasie Manaus-Parintins(R$100) 1 dzien i Parintins-Belem(R$150) 3 dni. Przypomina mi to troche podroz koleja transsyberyjska glownie z tego wzgledu, ze wybrazenia sa wielkie, a w rzeczywistosci niewiele sie dzieje. Sama Amazonka jest na tyle szeroka, ze ledwo widac brzegi, tak ze podziwiac dzungle i krajobrazy mozna dopiero na dobe przed Belem kiedy to wplywa sie w wezsze odnogi. Na statku ludzi sa upchani na max w hamakach. Stopien kompresji jest do tego stopnia, ze ma sie 20-30 cm nad glowa czyjes stopy, a z sasiadami sie czujesz jakbys spal w 1 lozku:). 3 razy dziennie sa przygotowywane posilki. Obiad i kolacja(R$8) wygladaja identycznie tzn ryz z makaronem do tego minimalna ilosc salatki i duza ilosc miesa. Wszystko mozna posypac przyprawa,ktora jeszcze nie wiem jak sie nazywa. Sniadania nie probowalem. 

Czytaj więcej...

Belem

( 1 Vote ) 

Belem to najwieksze miasto w delcie Amazonki, a w zasadzie dotad idzie doplynac statkami plywajacymi wzdluz rzeki. Miasto slynie glownie ze straganow owocowych gdzie mozna kupic wszystkie mozliwe owoce jakie rosna w dolinie Amazonki jak i zrobione z nich pyszne soki. Moja przygoda z miastem zaczela sie od tego, ze przy schodzeniu ze statku zgadalem sie z parka kolumbijczykow. Okazalo sie,ze ugadali sie oni z kapitanem i moga zostac na statku przez pare dni do jego wyplyniecia w droge powrotna do Manaus. No to co nie bedac gorszy tez skorzystalem z darmowego noclegu:).

Czytaj więcej...

Soure (Marajo Island)

( 1 Vote ) 

 

Soure to 20.000 stolica wyspy Marajo, która swoja powierzchnia ponad 50.000 km2 jest wieksza od ponad 70 krajow swiata, a zamieszkala tylko prze cwierc miliona ludzi. Znajduje sie ona w delcie Amazonki przy samym jej ujsciu do Oceanu Atlantyckiego. Doplynac do niej mozna w najprostszy sposob z Belem statkiem w 3 godziny. 

 

Czytaj więcej...

Rower

( 1 Vote ) 

Od momentu jak poszedlem na dworzec sie dowiedziec cene za autobus do Brasili, ktora wynosie R$243 irytowala mnie ta niczym nie uzasadniona drozyna. Zanim zdecydowalem sie na zakup zdecydowalem sie z tym przespac i sprobowac cos wymyslic. Chodzac po sklepach zauwazylem, ze rowery sa w podobnej cenie co ten nieszczesny bilet.. no i pomyslalem czemu mam czekac z zakupem roweru az do Buenos Aires jak moge miec go juz teraz:).

Czytaj więcej...

Belem - Brasilia rowerem 140 km

( 1 Vote ) 

Po 2 dniach jazdy mam zrobione jakies 140 km. Nie jest lekko zwlaszcza przez to ze 20 km plecak na bagazniku nie pozwala sie za bardzo rozpedzac:(. Drugim najwiekszym problemem jest temperatura tu panujaca czyli caly czas ponad 30 stopni. Przez co jazda w poludnie to masakra a do tego wypijam ponad 5l wody dzienne a wieczorem nie ma sie gdzie umyc..

Czytaj więcej...

Belem - Brasilia rowerem 450 km

( 1 Vote ) 

Po 7 dniach jestem na 450 km zostalo mi jeszcze okolo 1500 wedlug google maps. Najgorsze byly pierwsze 4 dni zanim sie przyzwyczailem do jazdy to bolala dupa, nogi, rece. Z czasem sie przyzwyczaily i jest ok. Wczoraj nawet mialem ladna pochmurna pogode i zrobilem 93km. Przy okazji zlapalem juz pierwsza gume i zmiana opony zajela mi 2h:). Przy czym zanim sie skapnalem to troche jechalem na flaku przez co detka juz byla do wyrzucenia. 

Czytaj więcej...

Belem - Brasilia rowerem 700 km

( 1 Vote ) 

Dzis 10 dzien jazdy:). Wczoraj w nocy mialem towarzysza w namiocie bo wskoczyla mi jaszczurka. Poczatkowo myslalem ze to waz:). Przegonic ja bylo troche ciezko ale w koncu sobie odpuscila i poszla gdzie indziej. Przy okazji zmienila mi sie strefa klimatyczna z tropikalnej na kontynentalna bo juz nie jest tak goraco i wilgotno jak wczesniej. Nie ma tez obowiazkowego popludniowego urwania chmury. W nocy za to jest chlodniej i namiot nie jest juz taki mokry. Jednym slowem zmiana na lepsze:). Zjechalem juz opone tylnia pare dni temu, a teraz przednia juz jest lysa i na wykonczeniu. Zlapalem juz na niej 2 gumy i obiecalem sobie, ze przy 3 ja zmienie.

Czytaj więcej...

Belem -Brasilia rowerem 1030 km

( 1 Vote ) 

W nocy 3 dni temu grzecznie sie rozbilem posiedzialem chwilke i polozylem sie spac. Bylo cieplo przez co tylko lezalem przewracajac sie z boku na bok nie zwracajac uwagi na owady brzeczace dookola bo sie do nich przyzwyczailem. Moze zasnalem na chwilke ale co chwila sie budzilem bo cos po mnie chodzilo. Myslalem, ze to jakis pajak ale stracilem to cos raz drugi trzeci. Troche leniwy nie moglem znalesc latarki to lezalem dalej. Przy czym ciagle cos na mnie wchodzilo, az po jakims czasie zirytowany postanowilem poszukac latarki i zobaczyc co to. Zaswiecilem w gore patrze a tam wielkie mrowki ponad 1 cm i wielkie czerwone oczy przegryzaja mi moskitiere i wchodza do srodka. Dzien wczesniej widzialem jedna taka w smieciach i sie zlaklem bo myslalem, ze to krolowa tymczasem teraz mialem ich cale stado i to w srodku w namiocie. 

Czytaj więcej...

Palmas

( 2 Votes ) 

Po przejechaniu 1200 km i 16 dniach dotarlem do Palmas stolicy stanu Tocantins. Niewiele wiedzialem o tym miescie poza tym, ze zostalo jest to Brasilia w miniaturze. To co zobaczylem zupelnie mnie zaskoczylo. Ulice szerokie na 2,3,4 pasy oddzielone zielenia na srodku. Przy czym te 2 pasmowki to takie osiedlowe uliczki. Pelno parkingow. Kazde skrzyzowanie to rondo. Wszystkie ulice przecinaja sie pod katem prostym. Jak dla mnie zupelna nzosc i zaskoczenie. Jak sie okazalo miasto powstalo w 1990 roku. Zostalo od poczatku zaplanowane przez architektow jako stolica nowego stanu. 

Czytaj więcej...

Belem -Brasilia rowerem 1500 km

( 2 Votes ) 

Po jednodniowym wypoczynku w Palmas odkrylem w sobie mnostwo energi i bez problemow obecnie pokonuje 100 km dziennie:) tylko zastanawiam sie po co sie tak spieszyc. Klimat obecnie pozwala mi wyjezdzac z rana o 7 ale musze robic przerwe pomiedzy 12 a 14 bo jest za goraco. Wieczorem za to temperatura spada do okolo 20 stopni i jest bardzo przyjemnie.  Od paru dni tez widuje dzikie papugi. Gdy lataja w stadach wygladaja naprawde cudownie. Niestety dzis widzialem jedna potracona i dogorywajaca na drodze. Smutny widok.. Generalnie najbiedniejsza warstwa spoleczna w Brazyli sa murzyni, ktorzy zostali tutaj sprowadzeni jako niewolnicy w 18 i 19 wieku. Czesc z nich nadal nie ma nic i blaka sie po okolicach.

Czytaj więcej...

Belem - Brasilia rowerem 1900 km

( 1 Vote ) 

Zostalo mi juz niecale 120 km do Brasili gdzie chce odpoczac pare dni a potem dalej kontynowac jazde rowerem do Sao Paulo, Montevide, Buenos Aires i az na samo poludnie do Ushuaia. Jazda rowerem sprawia mi duzo frajdy i az sie zastanawiam czemu wczesniej nie wpadlem na pomysl, zeby podrozowac w ten sposob. Za to ostatnie dni nie nalezaly dla mnie do latwych. 2 dni temu z rana obudzilem sie z katarem, a wieczorem popsul mi sie rower. Spojrzalem na mape i stwierdziem ze 10 km do najblizszego miasteczka moge go popchac. Po dotarciu na stacje benynowa w nocy probowalem wlasnymi silami sprawdzic co sie stalo(wygladalo na pekniete lozysko w tylnim kole) ale zlamalem klucz:(. Nastepnego dnia z rana postanowilem poszukac warsztatu gdzie naprawiaja rowery. Okazalo sie, ze jest w tym miasteczku 1. 

Czytaj więcej...

Brasilia DF

( 1 Vote ) 

Brasilia stolica Brazyli byl celem pierwszego etapu mojej podrozy rowerem. Udalo mi sie go osiagnac po 27 dniach od momentu ruszenia z Belem. Przy czym 25 dni to jazda rowerem. 1 dzien rower pchalem i 1 dzien mialem odpoczynek w Palmas.  Lacznie przemiescilem sie o troche ponad 2000km wedlug google maps. Wedlug znakow nadrodze to rozstrzal byl pomiedzy 2000 a 2200km. Zatrzymalem sie tutaj na tydzien czasu u 2 couchsurferow. Udalo mi sie nawet zwazyc i waga pokazala 76 kg czyli o 10 kg mniej niz jak wyruszalem z polski:). Nastepny odcinek trasy rowerowej jaki chce pokonac to przejazd do Sao Paulo i jest to okolo 1000km.

Czytaj więcej...

Pirenopolis

( 1 Vote ) 

Okolo 130km na zachod od Brasili lezy polozone w gorach male miasteczko Pierenopolis. Jest to typowe miejsce wypoczynkowych wypadow na weekend. Samo miasteczko jest bardzo ladnie odrestaurowane z zachowaniem kolonialnej architektury. Dookola niego znajduje sie sporo wodospadow do zobaczenia jak i organizowane sa rozne aktywnosci typu jazda na koniu, wycieczki rowerowe itp.

Czytaj więcej...

Brasilia DF - Sao Paulo rowerem 350 km

( 1 Vote ) 

Po tygodniu odpoczynku w Brasili przyszedl czas aby ruszyc dalej. Nie bylo to latwe bo dzien wczesniej moj host organizowal impreze w domu, a wiadomo jak to sie konczy:). Skacowany obudzilem sie z rana i baaardzooo powoli sie zbieralem tak, ze ruszylem dopiero okolo 14. Na szczescie przy drodze wyjazdowej sprzedawane byly kokosy po R$1:). Po wyjechaniu ze stanu Brasilia powrocila normalna Brazylia. Co znaczy troche biedy szarosci i balaganu. Jak rozmawialem z ludzmi w stolicy i sie pytalem o favele to mowili, ze jako takich tam nie ma. Powod jest taki, ze nawet dla biednych byly zaplanowane dzielnice i nie mogli sie oni osiedlac gdzie chcieli. Dopiero jak sie przekracza granice pojawiaja sie skupiska biedy i w zasadzie najniebezpieczniejszy region w okolicy.

Czytaj więcej...

Brasilia DF - Sao Paulo rowerem 1000 km podsumowanie etapu 2

( 1 Vote ) 

Trasa etapu 2.Po opuszczeniu stolicy administracyjnej udalem sie do stolicy biznesu a zarazem najwiekszej metropoli ameryki poludniowej zamieszkalej przez okolo 20 mln mieszkancow. Przejechanie okolo 1000 km zajelo mi 11 i pol dnia. Czyli tempo mialem rekordowe ale odcinek ten nie nalezal do latwych ani szczesliwych. Przejechalem po drodze przez 3 stany. Zjezdzajac z wysokosci okolo 1100 do 750 mnpm co jest moim najwieszym zaskoczeniem bo miasto lezy calkiem niedaleko oceanu.. Rower jest obecnie w oplakanym stanie.

Czytaj więcej...

Sao Paulo

( 1 Vote ) 

Sao Paulo to najwieszka metropolia ameryki poludniowej zamieszkala przez okolo 20 milionow mieszkancow. Centrum biznesowe Brazyli jak i calego regionu. Jedna z najbogatszych metropoli swiata. Ale jak wyglada od srodka:). Miasto stworzone dla ruchu samochodwego chociaz posiada wiele szerokich ulic korki sa tu rzecza normalna. Przy ulicach rzuca sie w oczy duza liczba bezdomnych spiacych na kazdym rogu. Miasto bardzo niebezpieczne w nocy. W zasadzie poza paroma ulicami wskazane jest przemieszczanie sie taksowkami po godzinie 20. Do tego chodniki sa w tak oplakanym stanie, ze trzeba caly czas patrzec pod nogi aby sobie ich nie polamac i to w samym centrum!

Czytaj więcej...

Paraty

( 1 Vote ) 

Paraty to miasteczko portowe polozone mniej wiecej w polowie drogi miedzy Sao Paulo a Rio de Janeiro. Za czasow swojej swietlnosci w XVIII wieku byl to drugi najwiekszy port w Brazyli, ktory wykorzystywano do wywozenia zlota wydobywanego w Ouro Preto. Zachowaly sie piekne kolonialne budynki jak i historyczna droga, ktora transportowano zloto przez gory. Dokola miasteczka znajduje sie mnostwo pieknych plaz. Jedna z najpopularniejszych i najczesciej odwiedzanych znajduje sie w Trynidadzie okolo 28 km od Paraty. Mozna rowniez pochodzic po okolicznych gorach parku narodowego, ktory jest bardzo blisko. Mozna tez sie dogadac z lokalnymi rybakami i zrobic sobie wypad na jedna z niedostepnych z ladu plaz i miec ja cala dla siebie.

Czytaj więcej...

Ilha Grande

( 1 Vote ) 

Ilha Grande to trzecia najwieksza wyspa Brazyli. Prawie polowe jej obszaru zajmuje park narodowy a slynie ona z pieknej dzikiej przyrody i gor, ktore bezposrednio schodza do morza. Wyspa znajduje sie okolo 150 km od Rio i jest bardzo popularnym miejscem wypadowym na weekend. Najlatwiej na nia dotrzec z miasta portowego Angra dois Reis, skad odplywaja statki mniej wiecej co godzine. 2 razy dziennie plywa tez duzy prom, ktory jest najtansza opcja R$6.5 w ciagu tygodnia i R$14 w sobote i niedziele. 

Czytaj więcej...

Strona 1 z 2