Belem - Brasilia rowerem 140 km

( 1 Vote ) 

Po 2 dniach jazdy mam zrobione jakies 140 km. Nie jest lekko zwlaszcza przez to ze 20 km plecak na bagazniku nie pozwala sie za bardzo rozpedzac:(. Drugim najwiekszym problemem jest temperatura tu panujaca czyli caly czas ponad 30 stopni. Przez co jazda w poludnie to masakra a do tego wypijam ponad 5l wody dzienne a wieczorem nie ma sie gdzie umyc..

 

Pierwszego dnia plan byl taki, ze wstaje o 5 i ruszam o 6. Ostatecznie wyszlo ze wstalem o 6 a ruszylem okolo 9 po tym jak przez ponad 2h probowalem zapakowac plecak w miare stabilnej pozycji na rowerze. 
Po wyjechaniu z Belem jakies 40 km droga ekspresowa skrecilem na bardziej podrzedna droge gdzie w pelni mozna sie rozkoszowac jazda:). Nocleg przy dzungli tez jest fajnym przezyciem ze wzgledu na niesamowite dzwieki ktore slychac z namiotu. Za to komary ktorych sie glownie obawialem wcale tak licznie tu nie wystepuja. Przy czym 1 dnia duzo gorsze byly mrowki takie miniatorowe czerwone, ktore jak tylko sie dostana na stope od razu gryza:(. Co do jazdy to wychodzi ze realna odleglosc to 60-70 km dziennie. Ze wzgledu na brak swiatel nie moge jezdzic w nocy, a teren ktory wydawal mi sie rowninny jest pagorkowaty i co chwilem ma jazde pod gorke i z gorki co jest meczace.. Pozostaje jechac dalej..