Brasilia DF

( 1 Vote ) 

Brasilia stolica Brazyli byl celem pierwszego etapu mojej podrozy rowerem. Udalo mi sie go osiagnac po 27 dniach od momentu ruszenia z Belem. Przy czym 25 dni to jazda rowerem. 1 dzien rower pchalem i 1 dzien mialem odpoczynek w Palmas.  Lacznie przemiescilem sie o troche ponad 2000km wedlug google maps. Wedlug znakow nadrodze to rozstrzal byl pomiedzy 2000 a 2200km. Zatrzymalem sie tutaj na tydzien czasu u 2 couchsurferow. Udalo mi sie nawet zwazyc i waga pokazala 76 kg czyli o 10 kg mniej niz jak wyruszalem z polski:). Nastepny odcinek trasy rowerowej jaki chce pokonac to przejazd do Sao Paulo i jest to okolo 1000km.

 

Wracajac do tematu to Brasilia jest typowym miastem ktore sie kocha lub nienawidzi. Zostala ona wybudowana w ciagu 3 lat. Budowa trwala 24 godziny na dobe i w miejscu gdzie wczesniej nie bylo niczego powstalo miasto, ktore z zalozenia mialo miec 3 miliony mieszkancow. Z lotu ptaka Brasilia przypomina samolot albo ptaka zalezy kto co widzi. Jezeli chodzi o jego konstrukcje to wedlug mnie przepis wyglada nastepujaco. Zaczynasz od wybudowania 16 km trojpasmowek drogi szybkiego ruchu. Dobudowujesz po kazdej ze stron dwopasmowe drogi szybkiego ruchu. Nastepnie laczysz powstale drogi bezkolizyjnymi wjazdami i zjazdami. W ten sposob powstaje trzon skrzydel z palnu miasta. Kolejny etap to budowa 3 lub 6 pietrowych blokow mieszkalnych po kazdej ze stron stworzonej drogi. Bloki tworzysz na podstawie jednego wzorca ich rozmieszczenia na powierzchni kwadratu. Pomiedzy kolejnymi kwadratami dodajesz uliczke ze sklepami. Dodatkowo co 2 kwadraty mieszkalne budujesz tunel pod wczesniej wybudowana droga aby mozliwe bylo jej bezkolizyjne przejezdzanie. Nastepny etap to przecinamy na srodku nasza droge wielkim placem, ktory po obu stronach ma 6 pasmowa ulice. Na tym terenie miedzy pasami powstaje powierzchnia do umieszczania zabytkow, a w miejscu przeciecia glowna stacja przesiadkowa dla komunikacji miejskiej. Teraz jak mamy juz skrzydla i tlow pozostaje stworzyc glowe naszego ptaka. Czyli tworzymy na koncu naszej przestrzeni pomiedzy 6 pasmowkami ogromny plac i umieszczamy tam palac prezydencki, sejm i sad. To wszystko po parudziesieciu latach zostaje zaliczone przez UNESCO jako sztuka i nic nie mozna zmieniac. Cala powierznia pomiedzy skrzydlami a korpusem, jest natomiast podzielona na sektory, ktore maja okreslone przeznaczenie(np kwadrat dla policja, kwadrat dla parku, szpitali itd..  Na koncu tworzymy jeszcze wielki zalew dookola miasta aby.. podniesc wilgotnosc w okolicy.
Generalnie jak dla mnie scislowca zwiedzanie takiego miasta to przyjemnosc. Bardzo szybko czlowiek sie lapie gdzie co i jak jest rozmieszczone. Do tego czuje sie, ze calosc bylo stworzne z jakims zamyslem, a nie przez przypadek jak wiekszosc miast. Pozostaje tylko pewna niedoskonalosc zwiazana z tym, ze jak wszystko co jest zaplanowane i stworzone wedlug planu czyli jak za komuny ma swoje wady. Tak i na przyklad tutaj nikt nie pomyslal o pieszych i rowerzystach przez co miasto jest idealne dla ludzi przemieszczajacych sie samochodami. Za to pieszy prawie nigdzie nie znajdzie chodnika, a rowerzysta to nawet nie ma co marzyc o drodze dla rowerow. 
Samo miasto jest tez wyjatkowo bezpieczne jak na Brazylijskie realia. Zagadka jest tez dla mnie fakt jak glowny architekt chcial tu pomiescic 3 mln ludzi skoro na skrzydlach w rezydencjach mieszkalnych miesci sie tylko okolo 400 tys. Cala reszta mieszka w ogromnych przedmiesciach. Jezeli chodzi natomiast o ceny to wszystko jest mniej wiecej 2 razy drozsze niz w mniejszych miasteczkach, przez ktore przejezdzalem..