Nauta i sprzedaz lodki

( 0 Votes ) 

Po prawie 3 tygodniach nieudanych prob sprzedazy lodki w Iquitos zdecydowalismy sie wybrac do Nauty i tam sprobowac szczescia. Zbyt wiele go nie mielismy bo zeszlo nam troche czasu zanim sprzedalismy wszystko ale po wyjatkowo niskich cenach. Samo miasteczko jest duzo bardziej przyjazne niz Iquitos. W hostelu Legends Lodge gdzie zamieszkalismy panowala bardzo przyjazna atmosfera. Wlascicielka pochodzaca z USA zarazila swoim entuzjazmem innych gringo i teraz w sasiedztwie pokupowali swoje dzialki i buduja domy inni gringos z calego swiata;)

Sprzedac lodke w Naucie czy Iquitos jest bardzo ciezko. W zasadzie rynek jest bardzo maly, a chetnych z pieniedzmi niewielu. Probowalismy poczatkowo sprzedazy bazujac na zostawieniu informacji w porcie w taki sposob, ze ludzie sie przez niego przewijajacy wiedzieli o lodce na sprzedaz. Efekt marny. Rozwiesilismy w Iquitos ogloszenie po angielsku skierowane do masy gringos bedacych w miescie. Zero odpowiedzi. W Naucie zaczelismy od rozwieszenia ogloszen i rozmowie z ludzmi. W efekcie sprzedalismy 1 peke peke po w miare sensownej cenie jednemu jedynemu lokalsowi, ktory przyszedl. Przez kolejne dni nie bylo odzewu.. Zdecydowalismy sie obnizyc ceny i ponownie wywiesic ogloszenia. Zjawil sie klient po 2 peke peke ale bez pieniedzy.. i powiedzial ze wroci jutro z gotowka(w efekcie wrocil po 3 dniach jak juz sprzedalismy motor). Zdesperowani checia szybkiego opuszczenia Nauty postanowilismy obnizyc cene lodki do 300 soli. Pierwszego dnia nikt sie nie zjawil. Zdecydowalismy sie byc bardziej aktywni i nastepnego dnia od switu zaczelismy chodzic po porcie i targowisku krzyczac, ze lodka jest do sprzedania po 300 soli co bylo wyjatokowo tanio(samo drewno na budowe lodki kosztuje okolo 800 soli). Dopiero wtedy pojawilo sie zainteresowanie i klienci. Sprzedalismy lodke i bylismy blisko sprzedania peke peke, ktore ocalalo po pozarze. Niestety motor nie chcial odpalic i klient sie rozmyslil:( musielismy ostatecznie sprzedac znajomemu za 150 soli mniej..;(. Ostatecznie bilans jest taki, ze kupilismy 2 lodki z 2 peke peke za 1500 $, a tracac miesiac na sprzedaz odzyskalismy zaledwie 400$ z tej kwoty.. Wniosek taki, ze jak kupujesz lodke nie ma co liczyc na jej szybko sprzedaz nawet po minimalnej cenie bez agresywnego marketingu.

Sama Nauta za to jest przyjemnym miejscem gdzie mozna wypoczoc, a pod wzgledem turystycznym mozna znalesc ludzi co zabiora cie do dzungli po duzo nizszej cenie niz w Iquitos. Jedyny minus to wieksza ilosc moskitow;). Swoja droga wyjatkowo polecam Legends Lodge w Santa Rosa(15 minut pieszo wzdluz rzeki. Wystarczy zapytac ludzi o Santa Rosa to pokaza jak dojsc lub podjechac mototaxi). Wlascicielka jest bardzo przyjazna kobieta i panuje rodzinny klimat. Dla szukajacych wolontariatu moga tu znalesc miejsce nie oplacajac posrednikow jak to jest w wiekszosci przypadkow w ameryce poludniowej. Minusem sa tylko moskity pojawiajace sie wieczorem.. Nie jest to tez miejsce dla tych co szukaja luksusow;).

Osobiscie panujace tu upaly doprowadzaly mnie do skraju szalenstwa. Codziennie szedlem spac z mysla ze w koncu uda sie sprzedac lodke i ruszyc w dalsza droge powoli mnie wykanczala. Ostatniej nocy juz nawet powiedzialem, ze opuszczam kolejnego dnia Naute bez wzgledu na to czy sprzedamy lodke czy nie. Na szczescie udalo sie ja opchnac ale szczescia tego dni i tak zbyt wiele nie mialem bo zgubilem swoj 4 aparat zaledwie po 2 tygodniach jego posiadania, a co gorsza wszystkie fotki od czasu opuszczenia Boliwi:(. Za to jutro ruszam spowrotem do swiata gdzie sa drogi i opuszczam ta cholerna dzungle!!