Wigilia w Montevideo

( 4 Votes ) 

Planowalem ruszyc w dalsza droge ponad tydzien temu ale tak sie tutaj zadomowilem, ze postawnowilem zostac do swiat. Hostel ma bardzo rodzinny klimat i przyjemniej bylomi spedzic ten czas z kims z kim juz sie po czesci lepiej poznalem. Dodatkowo mialem wiecej czasu do dokonczenia tworzenia strony oraz wypoczecia.

Zanim doszlo do Wigili wybralem sie jednego dnia na przejazdzke rowerem po nadmorskiej promenadzie i.. mialem wypadek. Wjechalem w znak na sciezce rowerej. Jedyny na odcinku jakis 2 km!. Sam fakt jego ustawienia w tym miejscu byl glupota bo patrzac jak jest poobijany latwo sie domyslilem, ze nie bylem jego pierwsza ofiara. W wyniku zderzenia najbardziej ucierpial rower ale co ciekawe to skrzywilo sie tylnie kolo. Ze wzgledu na zbyt duze skrzywienie nie dalem rady go sam wycentrowac, a usluga ta kosztowala mnie U$140 co wydaje mi sie troche drogie za 5 min pracy.

Ciekawa sprawa jest tez pizza w Urugwaju. Jak wedlug was wyglada pizza? Wedlug mojego wyobrazenia jest okragla i przede wszystkim ma na sobie roztopiony ser. Jezeli macie takie samo wyobrazenie to mozecie sie rozczarowac. Podchodzac do pizzeri i zamawiajac pizze nie mowiac nic wiecej dostanie sie.. Prostokatny kawalek ciasta posmarowany sosem pomidorowym:). Pizza sprzedawana jest tutaj na metry, a zeby kupic okragla pizze trzeba zamowic pizzete. Natomiast obowiazkowo trzeba dodac czy chce sie ser mowiac 'mozzarela'. Dopiero na koncu zamawia sie dodatek w postaci salami, oliwek, czy czego sie tam chce. Poza tym warto wiedziec ze pizzerie sa otwarte w godzinach okolo 12-15 i po 18.

Wigilia. W koncu doczekalem sie 24 grudnia. W hostelu zostali ludzie z niemiec, portugali, argentyny i ja z polski. Kazdy obiecal przygotowac cos ze swojej narodowej kuchni. W moim przypadku wybralem pierogi. NIgdy w zyciu ich nie przygotowywalem od zera. Zrobilem wywiad z bratem jak je sie robi poczytalem w necie i zabralem sie do roboty. Zdecydowalem sie na pierogi z kapusta i grzybami oraz z miesem. Pierwsza trudnoscia byl brak kapusty kiszonej ale kupilem zwykla i ja ugotowalem. Do tego pieczarki ktore kosztowaly astronomiczna kwote U$109 za 200g. Z miesem kupilem jakis wolowy kawalek. Myslalem ze przygotowanie pierogow to godzina gora 2 pracy. Zeszlo mi ostatecznie okolo 4h!. Gdy juz przygotowalem ciasto to sie okazalo ze nie ma walka! Jak juz sie nauczylem sobie radzic z rogdniataniem ciasta przyszedl czas na lepienie. Poczatki byly fatalne. Pierwsze 5 pierogow nie udalo mi sie zalepic po wrzuceniu farszu. Z kolejnymi bylo niewiele lepiej ale ostatecznie udalo mi sie przygotowac okolo 20 pierogow gigantow. Jak sie okazalo to ciasto mialem za grube przez co musialy sie gotowac ponad 20 min. A ostatecznie okazaly sie porazka. O ile te z kapusta i grzybami jeszcze jakos smakowaly to te z miesem byly poprostu niedobre:(. Coz nie kazdy urodzil sie kucharzem a ja juz wiem, zeby sie wiecej za robienie pierogow nie zabierac:).

Sama kolacja wigilijna troche mnie zaskoczyla. Sam fakt, ze nie przywiazuje sie tutaj takiej wagi do swiat Bozego Narodzenia jak w Polsce nie byl dla mnie zaskoczeniem. Natomiast to co zobaczylem bylo totalnym zaskoczeniem. Z rana ludzie spotykali sie w restauracja i knajpach i zaczynali picie. W centrum miasta byla wielka impreza gdzie wszyscy nawzajem sie bawili przy koncercie nawzajem oblewajac piwem. Obowiazkowo kazdy musial byc calkowicie mokry. 2 z niemcow tak sie wciagnelo w ta zabawe, ze przyszli 16 sami nie pamietajac jak. Totalne zwloki i polozyli sie spac. Co ciekawe po drodze kupili produkty aby przygotowac niemieckie danie na kolacje:). Sama kolacja rozpoczela sie okolo 23. Na moje pierogi wszyscy rzucili sie z ciekawoscia ale nikt nie wzial potem 2:). Niemieckiego dania oczywiscie nie bylo. Portugalczyk przygotowal poprostu ziemniaki ugotowane na ziolach:). Za to najsmaczniejsze bylo Argentynskie miesko mniam:). Ledwo zdazylismy wszamac posilek,a nagle zaczelismy sie zbierac na zewnatrz a huk fajerwerkow narastal. Okazalo sie, ze jest tutaj tradycja jak u nas w Sylwestra. W Wigilie o polnocy wszyscy wychodza wystrzeliwac fajerwerki. Niebo tonie w pieknym ich blasku, a samo ogladanie jest duzo przyjemniejsze gdy ma sie ponad 20 stopni na zewnatrz:).