Pierwsze kroki na nowym kontynencie

( 4 Votes ) 

 

Wenezuela wcale nie okazala sie taka straszna jak ja w necie opisuja. Samo lotnisko w Caracas moze i jest niezbyt przyjazne ale mozna sie z niego latwo i szybko wydostac w przypadku jak ktos przylatuje w nocy to moze byc tam bardziej niebezpiecznie.. Sama wymiana dolarow na lotnisku to w zasadzie formalnosc (kurs oficjalny to 4 Bs z groszami czarno rynkowy cos ponad 8 Bs z 1$). Do mnie od razu przyczepil sie
przyjaciel z koszulka z obslugi lotniska i staral sie pomoc powiedzial skad odjezdzaja autobusy do centrum Caracas i zaprowadzil do przyjaznych cinkciarzy(tak naprawde byly to stanowiska biur wynjamujacych samochody). Wymiany 200$ dokonalem po kursie 8 nie wydaje mi sie abym osiagnal w tym wzgledzie szczyty ale ze wzgledu, ze nie chcialem wiekszej kasy wymieniac na lotnisku i zalezalo mi na czasie zeby zdarzyc na nocny autobus do Meridy to wydaje mi sie ok. 

Na samym koncu moj przyjaciel upomnial sie oczywiscie o napiwek ale nic nie dostal:). Udalo mi sie dotrzec do centrum jak sie zaczynala szarowka w zwiazku z czym szybko sie przemiescilem do prywatnego dworca autobusowego peliexpress(przystanek metra los dos caminos potem 200 m wzdluz glownej drogi i na 1 swiatlach w lewo jeszcze z 400 m do dworca ktory jest po lewej stronie drogi widac go dopiero jak sie go mija ale nie sposob nie zauwazyc). Na dworcu bylem cos okolo 18:30 i dostalem bilet na autobus o 19:00(179 Bs). Jezeli chodzi o autobus to byl najwygodniejszy jakim w zyciu jechalem z szerokimi i rozkladanymi siedzeniami tak ze mozna bylo sie wygodnie wyspac. Z rana po jakis 13-14 godzinach jazdy bylem na miejscu skad lokalnym autobusem dostalem sie do samego centrum. W tym momencie
zaczalem poszukiwania noclegu nie przeszedlem 100 m a zaczepil mnie polak Szymon mieszkajacy w Meridzie i handlujacy wyrobami wlasnej roboty na ulicy. Bardzo przyjazny chlopak, ktory doradzil mi hostel
petty ponoc najtanszy w miescie(uzyskalem w nim cene 50 Bs za noc w 2 osobowym pokoju ). Nastepnie caly dzien w zasadzie zlecial mi na wypytywaniu Szymka i wyciaganiu od niego wszelkich mozliwych
informacji o ameryce poludniowej i srodkowej bo jak sie okazalo pare lat temu jezdzil po tych regionach na stopa i mowil ze sie da bez problemow chociaz gdzieniegdzie nie wiedza o co chodzi jak sie stoi na ulicy:).

 

{fcomment}